Dodano: 2010-09-03 23:23 Zmieniono: 2010-09-03 23:56
| Gabriela napisał(a): |
| [quote:2046181908="Envy"][quote:2046181908="Gabriela"] I nie pisz ,że nie nadajesz sie na matkę, tego jeszcze nie wiesz. Po prostu na dzień dzisiejszy się jako posiadaczka dziecka nie widzisz.
|
Po pierwsze nie pisz mi co moge a czego nie moge pisać :).
Po drugie sama chyba lepiej wiem na co sie nadaje a na co nie, i nie musze mieć 35 lat żeby sie o tym przekonać na 100%.
Po trzecie nie chodzi o to, że nie wyobrażam sobie siebie w ciązy, a potem popylającą z wózkiem po parkach, tylko nie chce mieć dziecka, bo wiem że go dobrze nie wychowam chociażby ze względu na to że jestem za nerwowa i ciągle bym na to dziecko wrzeszczała albo robiła pokemon jeden wie co jeszcze. Bo to, że komuś zegar biologiczny tyka i ma kase to nie znaczy, że dziecko powinien mieć.
Ech marzy mi sie żeby robić badania psychiatryczne wszystkim osobom co chcą mieć dzieci
. Przynajmniej może patologii byłoby mniej.
O, i jeszcze coś co może być nawiązaniem do tematu głównego - precz z bezstresowym wychowywaniem !
[/quote:2046181908]
A co ja ci tutaj napisałam? To czy ktoś się nadaje czy nie, nie ma nic wspólnego z niechceniem dziecka.(No w moim przypadku ma, więc nie porównuj mnie np. do siebie) Piszesz,że jesteś nerwowa i cię dyskwalifikuje. Mogłabyś się zdziwić i to bardzo. Obawa przed swoim krzykiem na dziecko to tylko obawa.( a kto powiedział, że mi tylko o krzyk chodzi?) Tak naprawdę to nie wiesz czy byłabyś dobrą czy złą matką, to się dopiero wie jak się urodzi.( to ja mam chyba jakieś ultra zajebiste zdolności bo nie musze mieć dziecka żeby wiedzieć że sie na matke nie nadaje, podobnie jest np. z pójściem na studia na polibude - jestem kiepska z matmy wiec po kiego mam sie tam pchac ?
takie porównanie) I o to mi chodziło, żebyś nie pisała. A, że dziecka nie chcesz, to się po prostu nie dowiesz. A ta wiedza ci jest chyba obojętna. A w wieku 35-ciu lat... możesz mieć całkowicie inne zdanie, albo mieć umocnione obecne, tego nikt nie wie. Nawet ty sama. ( tym bardziej Ty więc sie nie wymądrzaj )
Nie wiem o jakiego rodzaju patologii piszesz, ale po tym zdaniu wygląda na to, iż popierasz wszelkiego rodzaju wpadki. ( a własnie nie, wręcz przeciwnie , tylko chodzi mi o to żeby oprócz zapewnienia dziecku kasy i czasu rodzice dziecka byli zdrowi psychicznie :))
[/quote:2046181908]
Reasumując - znam siebie lepiej niż Ty i ktokolwiek inny :)
Dodano: 2010-09-04 12:05
ale też wszystko się może zdarzyć i to może Gabriela miała na myśli:) nigdy nic nie wiadomo i nie warto się o to kłócić, moje Drogie Panie, bo nie wszystko w życiu da się przewidzieć:)
Dodano: 2010-09-04 13:44
Bogowie...kolejna...dobra, wracamy do wątku głównego bo już nie chce mi sie tłumaczyć, że sama lepiej wiem co moge a co nie. I tak zrobie po swojemu :3.
Ha, tylko teraz pytanie, czy wracamy do tematu niewychowanych i rozwydrzonych dzieci , czy do właścicieli "srających" swoimi psami gdzie popadnie :D.
Dodano: 2010-09-04 14:20
Sphinxia co sie tak irytujesz tym wszystkim?? Chyba dawno nie bylo dobrego dymanka 
Niepuszczone baki cofaja sie do mozgu i stad sie biora posrane pomysly... :P
Dodano: 2010-09-04 14:29
| corpsex napisał(a): |
Sphinxia co sie tak irytujesz tym wszystkim?? Chyba dawno nie bylo dobrego dymanka ![]() |
To żeś dowalił... :DD
Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.
Dodano: 2010-09-04 14:40
| corpsex napisał(a): |
Sphinxia co sie tak irytujesz tym wszystkim?? Chyba dawno nie bylo dobrego dymanka ![]() |
Ja nie wiem, skąd sie bierze to przeświadczenie, że jak kobieta nie jest zaspokojona sexualnie to jest zła...
Dodano: 2010-09-04 14:49
A co niezaspokojona jaka jest bo nie wiem...
Tak sobie zartuje, prowokuje luz 
Niepuszczone baki cofaja sie do mozgu i stad sie biora posrane pomysly... :P
Dodano: 2010-09-04 14:50
Znam kilka przypadków osób,które są jeszcze prawiczkami/dziewicami mimo swego wieku.Jeden się klei do bab,nawet do młodych sikorek.Inny przypadek dotyczy kobiety-starej panny,która się drze do wszystkich a na ile osób się krzywo patrzyła bez powodu to nie zliczę
Chociaż bez seksu da radę żyć,a jak na banię wali z jego braku to zawsze można dokupić sobie elektrycznego przyjaciela w sex shopie.Ewentualnie zwierzaka lub roślinkę,by mieć poczucie że 'coś żywego i miłego w chałupie sobie zamieszkuje' :D
Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.
Dodano: 2010-09-04 14:59
Jak wspomniałaś o tym zwierzaku i roślince to na początku miałam jakieś chore skojarzenie XD. Przypomniała mi sie historyjka pewnej dziewoi co miała owczarka niemieckiego
. I słoik miodu XD.
Dodano: 2010-09-04 15:27
A dzięki tobie mi się przypomniała historia o mojej starej nauczycielce,co zza młodu musiała jechać do szpitala z imprezy,bo sobie włożyła ogórka i jej się w środku złamał.A wiem o tym,bo za jej plecami ludzie gadają i ta historyjka w szkole przeszła do legendy :D
Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.
Dodano: 2010-09-04 16:49
Hahahaha no cyrk :D . W mojej miejscowości jest podobna legenda ale o dziewczynie i parówce
. Tyle, że ona ponoć po 2 tygodniach dopiero do lekarza poszła...W sumie to dziwne, że specjalnie do lekarza z tym takie dziewoje idą, przecież wystarczy no...tego...przeć :D .
Dodano: 2010-09-04 17:02 Zmieniono: 2010-09-04 17:05
Envy skąd u ciebie tyle agresji? Tak bardzo siebie znasz, że wiesz co będzie za 10 lat? No to powodzenia. Powtórzę się nie wiem, który raz, jak ktoś nie chce, niech nie ma, to chyba proste nie? Koniec tematu.
Wytłumacz mi coś, bo widzisz ja dalej nie rozumiem. Najpierw piszesz, że wysłałabyś wszystkich chcących mieć dzieci do psychiatry. Aaa. No tak... czyli rażącą większość ludzi dorosłych. Potem piszesz, że tych bogatszych, bo nie wystarczy mieć kasę. No ok. A czy wszyscy bogatsi mają tylko kasę? Ja bym raczej do tego typu specjalisty wysłała tych, którzy niby nie chcą dzieci, a płodzą je bez opamiętania, a potem narzekają. To też jest patologia. A z tych bogatszych to tych, którzy koniecznie muszą mieć potomka, aby mieć komu zostawić majątek. Jeśli o tych kasiastych ci chodzi, to podpisuję się obiema rekami.
Dodano: 2010-09-04 17:12
| Gabriela napisał(a): |
|
A z tych bogatszych to tych, którzy koniecznie muszą mieć potomka, aby mieć komu zostawić majątek. Jeśli o tych kasiastych ci chodzi, to podpisuję się obiema rekami. |
Tak po pierwsze to nie wiem gdzie Ty sie agresji doszukałaś O_o. Po prostu mamy inne zdanie na hmm mój temat XD.
I nie chce mi sie enty raz tłumaczyć o co mi chodzi, bo przecież to jest proste jak budowa cepa. Nie uczą w szkole czytania ze zrozumieniem już ? Jeżeli ktoś ma kase za którą może utrzymac dziecko, i czas który może dziecku poświęcić to nie znaczy jeszcze że powinien to dziecko mieć, bo ktoś może sie okazać np. psychopatą, sadystą, pedofilem itd.
Dodano: 2010-09-04 17:34
| Envy napisał(a): |
| [quote:1288323350="Gabriela"]
A z tych bogatszych to tych, którzy koniecznie muszą mieć potomka, aby mieć komu zostawić majątek. Jeśli o tych kasiastych ci chodzi, to podpisuję się obiema rekami. |
Tak po pierwsze to nie wiem gdzie Ty sie agresji doszukałaś O_o. Po prostu mamy inne zdanie na hmm mój temat XD.
I nie chce mi sie enty raz tłumaczyć o co mi chodzi, bo przecież to jest proste jak budowa cepa. Nie uczą w szkole czytania ze zrozumieniem już ? Jeżeli ktoś ma kase za którą może utrzymac dziecko, i czas który może dziecku poświęcić to nie znaczy jeszcze że powinien to dziecko mieć, bo ktoś może sie okazać np. psychopatą, sadystą, pedofilem itd.
[/quote:1288323350]
Nie, nie mamy innego zdania na hmm twój temat. Wiem, że nie chcesz i to jest twoja decyzja. Różnica polega tylko na tym, że ty w tej chwili na pewno wiesz, że w przyszłości dalej nie będziesz chciała, a ja dopuszczam możliwość zmiany zdania w przyszłości, bo różnie bywa. Jestem jedną z niewielu osób dla której kobieta nie mająca dziecka z wyboru, to dalej kobieta, a nie wybryk natury. Dobra kończmy ten temat.
Oj świry są wszędzie. Zarówno wśród kasiastych jak i biednych. A więc wszystkich. A co z tymi co nie chcieli, a wpadli?
Dodano: 2010-09-04 17:43
Napewno nie teraz ale w przyszlosci chcialbym miec wlasnego malego szatana... Chodzilbym na spacery, pokazywal mu piekno natury. Kupowalbym kolorowanki z pentagramami. Czytalbym mu biografie true norweskich kapel i puszczal je do kolyski. A po paru latach uslyszal: "tato co to za wolna muza jakis Anal costam, teraz sie gra na poczwornych stopach i dwoch werblach..." Aaach... A Tak serio dzieci to nie koty hehe troche odpowiedzialnosci i rozumu napewno przydaje sie rodzicom ale bez przesady... Rodzice wychowywali mnie bardzo dobrze i bardzo ich szanuje choc w latach mlodzienczego buntu zdarzaly sie klotnie oczywiscie. Teraz jestem dorosly i mieszkam poza domem, naprawde milo jest ich odwiedzic i porozmawiac. No i tak poza tym jestem dzieckiem peknietej gumy hehe starzy sie bzykali ,jedna wpadka i slub z rozsadku heheh. Chcialbym tego uniknac ale coz mozemy planowac w zyciu??? Nie wiadomo co przyniesie jutro.
Niepuszczone baki cofaja sie do mozgu i stad sie biora posrane pomysly... :P
Dodano: 2010-09-04 17:51
No i tak dla rozluznienia atmosfery
http://www.youtube.com/watch?v=sgTafCVlhA4
Niepuszczone baki cofaja sie do mozgu i stad sie biora posrane pomysly... :P
Dodano: 2010-09-04 18:20
| corpsex napisał(a): |
| No i tak poza tym jestem dzieckiem peknietej gumy hehe starzy sie bzykali ,jedna wpadka i slub z rozsadku heheh. |
Ja ponoć jestem dzieckiem 'mieszkaniowym'[nie wiem jak właściwiej nazwać]-tyle,że moi starsi byli trochę czasu po ślubie i dostali nowe mieszkanie,więc ojciec postanowił je 'ochrzcić' berbeciem[czyli wtedy mną].
A co do bezmyślnych 'wpadkowiczów',to nie wiem...najlepiej każdych narzeczonych[a tym bardziej pary młode] wysłać na badanie psychologiczne,czy się nadają na rodziców,i to nie taki test na odwal się,tylko cholernie szczegółowe i powtarzane co 2 miesiące-pół roku.Jeśli na np.100 pytań zdadzą na mniej niż 50%,to powinni być wykluczeni z roli rodziców.
Może mój pomysł jest chory,ale jestem jebitnie przeczulona na różne objawiające się patologie społeczne.
A facetowi,który dzieciaka zrobił i nie poczuwa się do roli ojca to bym mu jaja urwała,w warunkach sterylnych.
Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.
Dodano: 2010-09-04 18:45
Kurcze z tymi testami to przesadzasz troche. Wychowanie przez rodzicow ma wplyw na uksztaltowanie charakteru dziecka napewno ale otoczenie, znajomi, mentalnosc spoleczna... Sorry ale jest tyle czynnikow i nie ma idealnego sposobu na wychowanie dziecka. Nie ma!! Sa gorsze i lepsze metody. Ja tu nie mowie o jakichs ekstremalnych patologiach gdzie dziecko na codzien widzi tylko zlo i nie ma na kim innym sie wzorowac bo takim rodzinom dzieci sa odbierane (czasem). Dzieci beda sie rodzic, plakac ,psocic, palic papierosy, pic alkohol niezaleznie od rodzicow. Zyjemy w takich czasach ze nie da sie uchronic nikogo przed tym syfem i demoralizacja... To dotyka kazdego. Mozna zyc od tego dalej lub blizej. Nie robcie jakiejs kurcze komuny
Na rodzicow nie kwalifikuja sie napewno dwaj tatusiowie ale uwazam tak nie dlatego ze nienawidze gejow tylko zdaje sobie sprawe ze taki dzieciak mialby w zyciu przejebane dlatego ze jest synem dwoch pedalow. Chocby nie wiem jakimi dobrymi ludzmi byli i jakie piekne wartosci przekazywali dziecku to spoleczenstwo wytykalo by je palcami... Na koniec dodam kto chce miec dzieci i potrafi zapewnic im jakis start niech robi a kto nie-migiem po gumki, tabletki
Niepuszczone baki cofaja sie do mozgu i stad sie biora posrane pomysly... :P
Dodano: 2010-09-04 19:52
| Nuta napisał(a): |
|
A co do bezmyślnych 'wpadkowiczów',to nie wiem...najlepiej każdych narzeczonych[a tym bardziej pary młode] wysłać na badanie psychologiczne,czy się nadają na rodziców,i to nie taki test na odwal się,tylko cholernie szczegółowe i powtarzane co 2 miesiące-pół roku.Jeśli na np.100 pytań zdadzą na mniej niż 50%,to powinni być wykluczeni z roli rodziców. Może mój pomysł jest chory,ale jestem jebitnie przeczulona na różne objawiające się patologie społeczne. A facetowi,który dzieciaka zrobił i nie poczuwa się do roli ojca to bym mu jaja urwała,w warunkach sterylnych. |
No to możemy sobie podac łapciaki :D.
Dodano: 2010-09-04 20:05
W takim razie co mialby oceniac taki test? Zdolnosc bycia dobrym rodzicem no tak ale jakimi kryteriami mieliby kierowac sie oceniajacy?? Zabronic komus byc rodzicem?? Obled!!! A kto jest gotowy byc dobrym ojcem, matka?? Sa jakies szkoly?? Nie rozbrajajcie mnie laski
Zycie jest zbyt skomplikowane zeby moc cos takiego ustalac... Testy ahaha
Niepuszczone baki cofaja sie do mozgu i stad sie biora posrane pomysly... :P
Dodano: 2010-09-04 20:14
Co byście na ten temat nie myśleli, to większość dzieci w Polsce jest nieplanowych, czy to na początku związku, czy też starszych rodziców. I większość panien młodych jest w ciąży. Nie ma testów, które miarodajnie sprawdzałyby takie rzeczy, czy ktoś się nadaje czy nie.
Dodano: 2010-09-05 19:55
| corpsex napisał(a): |
W takim razie co mialby oceniac taki test? Zdolnosc bycia dobrym rodzicem no tak ale jakimi kryteriami mieliby kierowac sie oceniajacy?? Zabronic komus byc rodzicem?? Obled!!! A kto jest gotowy byc dobrym ojcem, matka?? Sa jakies szkoly?? Nie rozbrajajcie mnie laski Zycie jest zbyt skomplikowane zeby moc cos takiego ustalac... Testy ahaha
|
Wiadomo przecież, że to nie przejdzie w żadnym państwie, mi sie takie coś po prostu marzy - żeby jakimś cudem było możliwe. Przynajmniej psychole nie biegaliby u mnie z tasakami po podstawówce bo tatuś je*nięty i mamusia podobnie i zrobili chorego bachora.
Dodano: 2010-09-11 14:05
| Gabriela napisał(a): |
|
sphinxia twoje tłumaczenia teraz odnośnie niefajnych matek mają mało wspólnego z twoim artykułem. Ja myślę,że po prostu wyszłaś z psem na spacer, pies obszczekał jakieś dziecko, które koło ciebie przebiegło, czy chciało psa pogłaskać. Na zaistniałą sytuację, smarkato wyglądająca matka dziecka zareagowała troszkę za gwałtownie jak dla ciebie. I bardzo, ale to bardzo cię to oburzyło, że smarkula się na ciebie wydarła. |
E, tam. Takimi rzeczami to ja bym się nie przejmowała. Kiedy na mnie ktoś wrzeszczy, to ja na niego też, niech se nie pozwala.
Zresztą wcześniej wspomniałam, że to tylko przemyślenia, ale to szczegół. Nawet nie chce mi się tłumaczyć.
I proszę się odczepić od mojego życia seksualnego, nie obrażać mojego męża, wypraszam sobie
A, Vika - tak, pamiętam Ciebie i biorąc pod uwagę fakt, że było to jakiś rok temu, nawet aż za dobrze pamiętam. W pewnym sensie, więc jest to dla mnie trochę traumą, ponieważ w ogóle nie jesteś w moim typie <lol>
Heh, a co do testu, to pomysł nie głupi. Wystarczyłby prosty test psychologiczny, a nie jakieś skomplikowane pytania. Może coś podobnego, jak się wypełnia ubiegając o pozwolenie na psa rasy groźnej?
Dodano: 2010-09-11 20:09
Nic nie było bezpośrednio o Twoim życiu sexualnym ani mężu, a już tym bardziej w zacytowanym poście Gabrieli...Jesteś bardzo wrażliwa na swoim punkcie. Zastanawiam się tylko co odwaliłam, że teraz masz traumę, no chyba, że nabawiłas sie jej teraz, bo Ciebie nie poparłam. <LOL>
Dodano: 2010-09-11 22:59
Ech, nie, żartowałam przecież sobie
Chodzi o to, że po prostu nie spodziewałam się pewnych rzeczy, bo jesteś taka eee, no tego, ale jasne, nic mi nie zrobiłaś, bez urazu, no
Ja wrażliwa? Po prostu zaprzeczam jakoby byłoby mi brak bzykania. Nie narzekam w tym temacie <lol>